Jeden z moich znajomych regularnie jada w Barze Schabik. Trzeba też przyznać, że zawsze sobie chwali to miejsce. W sobotnie popołudnie postanowiłam sprawdzić ten lokal. Wybrałam się z moją koleżanką na zakupy, a po nich oczywiście na obiad.
W lokalu panował półmrok, wystrój przygotowany na wzór drewnianej chaty, takie przynajmniej były moje pierwsze skojarzenia. Ruch w „Schabiku" był niewielki, bo oprócz nas siedziały jeszcze dwie osoby, które właśnie kończyły posiłek. Zamówienie od nas przyjęła bardzo sympatyczna i uśmiechnięta kelnerka, która wydawała się być osobą bardzo kompetentną. Poleciła nam krokieta z mięsem, zupę gulaszową oraz kopytka. Bez wahania przystałyśmy na sugestię, ponieważ nie za bardzo orientowałyśmy się w tutejszym menu. Zajęłyśmy się rozmową, a po jakichś 10 minutach otrzymałyśmy nasze zamówienie.
Porcje, które znajdowały się na naszych talerzach, były spore i bardzo dobrze
się prezentowały. Zamówiony przeze mnie krokiet był chrupiący, nadziany w środku gotowanym mięsem mielonym, doprawiony czosnkiem i przyprawami w idealnych proporcjach. Nieco problemów w jedzeniu sprawiła nam zupa gulaszowa. Kawałki wołowiny
znajdujące się w niej utrudniały spokojne jej zjedzenie. W smaku zupa jednak była dobra. Kopytka były bardzo smaczne. Polane tłuszczem ze skwarkami i cebulą, czyli takie, jakie najbardziej lubię. Wg koleżanki były nieco za mało słone, ale to wszystko pewnie kwestia gustu.
W menu Baru Schabik dominuje głównie tradycyjna polska kuchnia. Odnaleźć możemy również sporo potraw przyrządzanych na grillu. Specjalnością lokalu jest Mix grill schabik - ta ciekawie brzmiąca kompozycja może kosztować nas jednak ok. 30 zł. W lokalu jest bardzo sprawna i miła obsługa, która bardzo dobrze dba o czystość. Lokal jest klimatyzowany, jednak szkoda, że nie ma wyznaczonego miejsca dla palaczy. Jedzenie w towarzystwie papierosowego dymu nie należy do mych ulubionych zajęć.
Bar Schabik wydaje się być dobrym miejscem dla osób, które cenią sobie przede wszystkim smak tradycyjnej polskiej kuchni. Jest to jednak miejsce bardzo podobne do kilku innych zielonogórskich jadłodajni. I właśnie brak jakiejkolwiek oryginalności skazuje lokal w moich oczach na swego rodzaju przeciętność.



